Poeksperymentowałam z distressami.
Ink smooshing, pewnie już słyszeliście o tej technice. Tusz odbija się na niechłonnej, śliskiej powierzchni (taki bloczek akrylowy może być), spryskuje się wodą, a następnie za pomocą grubszej folii (takiej sztywnej, ja wykorzystałam folię, do której przyklejane są stemple) pobiera się tusz i odbija na papierze akwarelowym.
Zawile piszę? Można zerknąć na tutorial z zastosowaniem techniki ink smooshing:
KLIK
Można też użyć wyłącznie grubej folii i bezpośrednio nanieść na nią tusz, spryskać wodą i odbić na papierze, ale ja wolę pierwszą opcję, czyli małymi ilościami przenoszę tusz na kartkę.
Można użyć niewielkiej ilości kolorów, a w efekcie dostaniemy ich o wiele więcej, gdy użyte kolory się zmieszają. Należy jedynie pamiętać o tym, które kolory dają ciekawy efekt po zmieszaniu (np. żółty i czerwony po zmieszaniu dają kolor pomarańczowy), a które nie (kolory przeciwstawne po zmieszaniu dają brzydkie szarości, brązy...) Fajna zabawa, więc gorąco zachęcam. A jeszcze bardziej zachęcam do zainspirowania się paletką Papióra, którą znajdziecie w najnowszym
wyzwaniu kolorystycznym Diabelskiego Młyna!
Użyłam jeszcze stempli Altenew do stworzenia kompozycji. Są to stemple warstwowe, jednak ja ograniczyłam się do jednej warstwy odbitej jednym kolorem tuszu, resztę dokolorowałam, a raczej rozmyłam to, co odbiłam, dzięki czemu powstał efekt malowania akwarelami. To coś zdecydowanie dla mnie, talentu do malowania nie mam, więc tak właśnie sobie radzę ;)
Uff, udało się bez papierów! A niedługo pokażę Wam, co jeszcze udało mi się stworzyć bez papierów scrapbookingowych ;) Spokojnie, moim postanowieniem noworocznym nie było wyrzucenie papierów. Pisałam o tym w poprzednim poście, także papierki czekają na luty ;)
Pozdrawiam weekendowo,
Angelika
Wykorzystane w pracy:
- Tusze Distress Ink Pad w kolorach barn door, peacock feathers, pumice stone.
- Stemple Altenew: Beautiful Day, Peony Bouquet, Vintage Roses
- Ranger Enamel Accents